31 lipca 2016

Tydzień 1 wyzwania Trusted Cosmetics: Zawartość mojej kosmetyczki


Ostatnio zapisałam się do wyzwania organizowanego przez portal trustedcosmetics.pl. Mam zamiar wytrwać do końca, trzymajcie kciuki by się udało a ja będę trzymać za Was:) Jeśli jeszcze nie wiecie o co chodzi po więcej informacji zapraszam tutaj :)



Dziś zaczyna się pierwszy tydzień wyzwania pt."Co zawiera Twoja kosmetyczka?" dlatego pokaże Wam kosmetyki które używam na co dzień o tej porze roku. Są to rzeczy must have dla mnie.
Największą część stanowią kosmetyki do makijażu i to od nich zacznę.

Podkład: Lirene No Mask recenzja była już na blogu klik. Fluid idealne na lato. Bez efektu maski, nawilżający a przede wszystkim lekki. Kolor 01 naturalny pasuje do mojej opalonej twarzy, niestety sądzę że na zimę będzie dla mnie zbyt za ciemny.


Puder: Lirene City Matt 02 naturalny. Matowi, dzięki czemu nie świecimy się nawet w upalne dni. Posiada aksamitne wykończenie, dobrze stapia się z podkładem, nie zapycha.

Korektory: Pod oczy mieszam dwa Catrice Liquid Camouflage 010 Porcellain oraz Loreal True Match 5 Sable Sand. Catrice na lato jest dla mnie zbyt za jasny ale gdy nie mam opalenizny jest idealny. Natomiast Loreal jest dla mnie zbyt za ciemny nawet latem, ale na pewno kupie jego jaśniejszą wersję. Oba korektory nie zwijają się w zmarszczkach, nawilżają i dobrze kryją sińce. Catrice sam w sobie już ma mega mocne krycie ale wygląda naturalnie.
Na wypryski używam Catrice Camouflage Cream 010 Ivory. Najlepszy korektor na świecie. Zakrywa nawet największych nieprzyjaciół. Gdy go skończę na pewno kupię ponownie ale tym razem ciemniejszą wersję.



Bronzer: Makeup Revolution Bronzed, od nie dawna używam bronzerów i ten jest moim ulubieńcem. Jako początkującej osobie dobrze się z nim pracuje, nie tworzy plam i fajnie się rozciera. Nie wchodzi w tony pomarańczowe.

Róż: Bourjois 95 Rose de Jasper. Powiem tylko tyle: Kocham Kocham Kocham! Jak nie lubiłam róży to z tym mogłabym skończyć na koniec świata. Używając go już nie stosuje rozświetlacza ponieważ róż zawiera drobinki które przepięknie się świecą. 95 to kolor idealny dla mnie, nie jest zbyt "świnkowy", ładnie stapia się z cerą, a zapach powala na kolana.

Brwi: używam 3 produktów. Na przemiennie cień z Inglot nr 558 oraz Maybelline Color Tatto 40 Permanent Taupe oraz na sam koniec fixer z Wibo. Wszystkie 3 produkty bardzo lubie, ładnie podkreślają brwi a fixer utrzymuje włoski na miejscu dzięki czemu każdy nie żyje swoim życiem :D

Oczy: Baza Wibo, fajna konsystencja, uwydatnia pigment cieni i trzyma makijaż oka "na miejscu".
Paleta cieni Wibo Neutral, nie rozstaje się z tymi cieniami. Paleta jest tak zróżnicowana że stworzymy nimi każdy makijaż. Cienie są trwałe, nie osypują się. Robiłam jej recenzje na blogu Klik
Tusz do rzęs Wibo Pump Up, jak dla mnie najlepszy. Wydłuża rzęsy, nie skleja ich i nie kruszy się po kilku godzinach.


Usta: W ostatnim czasie używam dwóch pomadek, Bell Matte Liquid 02 oraz Freedom 112 Sooner or Later. Jeśli chodzi o Bell to jest to idealny kolor dla mnie. Kocham matowe wykończenia więc ta pomadka zadawala mnie w 100%, kolor to taki brudny róż, który na ustach wygląda fenomenalnie.
Freedom jest typowym kolorem nude, konsystencja kremowa;) Jeśli chcecie poczytać więcej zapraszam na osobny post klik

Na końcu w gorące dni makijaż utrwalam fixerem z Avon, dzięki niemu makijaż pozostaje trwały na wiele godzin ale nie twarzą możemy spokojnie ruszać, nie czujemy się jak posąg :D

Ufff było tego sporo, więc teraz pora na pielęgnację:) Tego będzie znacznie mniej:)

Na usta obowiązkowo EOS, wariantów zapachowych mam sporo ale miętowy to mój ulubieniec. Super nawilża usta i pozbawia ich suchych skórek.

Krem do twarzy: Ostatnio jestem zachwycona Lirene proVitaD. Niby krem jest na noc ale ja go używam na co dzień, najczęściej pod makijaż. Na pewno pojawi się osobny post o nim ale już mogę powiedzieć że jest bardzo nawilżający.

Makijaż zmywam płynem dwufazowym z Lirene. Bardzo dobrze usuwa makijaż nawet ten wodoodporny. Nie trzeba trzeć oczu by pozbyć się resztek tuszu. Płyn ma tez wydłużyć rzęsy w 4 tygodnie, ja go używam mniej ale jak coś się ruszy dam znać:)

Do włosów obowiązkowo Batiste. Oczywiście żeby nie było włosy myję regularnie :) Ale czasami u nasady się trochę przetłuszczą a gdy muszę szybko wyjść to z opresji ratuje mnie właśnie Batiste:)

Do ciała używam masła z Bielendy. Miałam już dwa inne opakowania wcześniej i kupiłam kolejne. Super nawilża i ujędrnia skórę. Wchłania się w miarę szybko i nie pozostawia lepkiej poświaty.

Ulubione perfumy to Closer by Halle Berry. Kocham te perfumy, są bardzo kobiece z nutką męskich perfum. Nadają się na wieczór ale ja używam ich też na co dzień. Był o nich osoby post na który Was zapraszam  klik

Dotrwałam do końca :) W kolejnych tygodniach pokaże Wam więcej ulubieńców z danych kategorii :)
A Wy bierzecie udział w wyzwaniu?:)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci bardzo że poświęciłaś/eś swój czas na zajrzenie na mojego bloga:)
Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz komentarz oraz zaobserwujesz :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.