19 września 2016

Delia Cosmetics. Henna do brwi tradycyjna czarna. Moja pierwsza samodzielna henna.

 
Henne brwi robiłam już kilka razu u kosmetyczki, ale postanowiłam ze zrobię ją sobie sama. Kupiłam henne w Rossmannie, ale tak się bałam że czekałam z tym sporo czasu. Jednak kiedyś przypadkowo odnalazłam ją w kosmetykach i stwierdziłam że nadszedł czas zrobić ten krok. Oczywiście wybrałam tydzień w którym nie miałam żadnych planów wyjazdowych by w razie katastrofy siedzieć w domu i trzeć brwi pumeksem :D Pooglądałam pełno tutoriali w internecie, wyczytałam mnóstwo instrukcji jak bym co najmniej miała rakietę zbudować, a nie zrobić henne.



Już miałam dość malowania brwi co dziennie, a przy brwiach mi schodzi sporo czasu więc henna okazałaby się idealnym rozwiązaniem.

Do tego "zabiegu" wybrałam henne z Delii, jak już wcześniej wspomniałam kupioną w Rossmannie za ok. 3 zł. Kolor który miałam był czarny. Tak, wiem jestem blondynką ale moje naturalne brwi są ciemne i lubie się w ciemniejszych brwiach. Brązu nie wybrałam bo bałam się że wyjdą mi rude.
W pudełeczku znajdujemy dwie małe saszetki z emulsją aktywującą i proszkiem, które mieszamy ze sobą (ja je pomieszałam w kieliszku z Gorzkiej Żołądkowej, a jak że by inaczej :P ). Wszystko oczywiście mieszałam pałeczką taką do uszu. Należy pamiętać by wszystko ze sobą dokładnie się połączyło w gładką papkę, nie wolno zostawiać grudek.
Wokół brwi posmarowałam najzwyklejszy krem by w razie czego łatwo było zmyć ze skóry. Henne nakładałam pędzelkiem skośnym którym zazwyczaj maluję brwi bo chciałam by wszystko wyszło precyzyjnie. Oczywiście można nakładać również wyżej wspomnianym patyczkiem do uszu. Później brwi przeczesałam grzebyczkiem by henna weszła dobrze we włoski. Odczekałam kilka minut, mniej niż zaleca producent, ponieważ bałam się zbyt mocnego koloru. Do zmywania zaleca się używania wody z mydłem jednak mi to szło mozolnie a wszystko się rozcierało więc namoczyłam wacik płynem micelarnym i wtedy wszystko ładnie poschodziło.
Kolorek wyszedł super, taki jaki sobie wymarzyłam. Nie typowa czerń, ciemniejszy ale wątpię czy wyszedł by idealny czarny.


Co mogę powiedzieć o tej hennie? Fajnie się ją miesza i rozprowadza. Ładnie farbuje brwi, skórę też lekko pofarbuje jednak kolor się szybko zmyje. Nie trzyma się zbyt długo na brwiach ale myślę że za tą cenę i tak jest bardzo dobrze. Nie śmierdzi żadnymi chemikaliami podczas mieszania, ani nie zostawia zapachu na "narzędziach". Jedynym minusem jaki zauważyłam, a dla mnie to spory minus, to to że henny zostaje bardzo dużo niezużytej i jej już nie użyjemy bo to jest jednorazowe. W kieliszku zostało mi mieszkanki spokojnie jeszcze na 2 "zabiegi" ale niestety trzeba było ją wyrzucić. Następnym razem kupię wersje żelową w tubce którą nie będę musiała wyrzucić po jednym użyciu.


 Po:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci bardzo że poświęciłaś/eś swój czas na zajrzenie na mojego bloga:)
Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz komentarz oraz zaobserwujesz :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.