30 października 2016

Marion SPA Złuszczający zabieg do stóp

 
Do skarpet złuszczających przymierzałam się dość długo, moje stopy potrzebowały takiego zabiegu zwłaszcza po lecie. Skusiłam się w końcu na złuszczający zabieg do stóp od Marion. W opakowaniu znajdziemy 2 pary skarpet w dwóch rozmiarach, damskim (S,M i męskim XL), a że ja mam wielką nogę (40r.) to idealnie spasowały mi XL. Cena 8,90 zł.




Zdjęć stóp nie będzie, bo po prostu podczas złuszczania nie jest to przyjemny widok i mnie osobiście odrażają takie zdjęcia obcych girek w takim stanie:) Przy okazji z chęcią poznam Wasze zdanie na temat wstawiania właśnie takich zdjęć :)

Złuszczający zabieg do stóp w postaci skarpetek z aktywnym płynem Marion SPA skutecznie i bezpiecznie usuwa martwy, zrogowaciały naskórek. Wystarczy jeden zabieg, żeby zregenerować i wygładzić skórę stóp.
Po 7 - 10 dniach od wykonania kuracji, stopy są idealnie gładkie, delikatne i odżywione.
Maska posiada inteligentną formułę, która skutecznie złuszcza naskórek i regeneruje stopy. Zawiera kompleks kwasów (mlekowy, glikolowy, salicylowy), które pomagają usunąć martwy, zrogowaciały naskórek i stymulują odnowę komórkową. Mocznik (5%) intensywnie nawilża, odżywia i chroni skórę stóp. Ekstrakt z limonki jest źródłem witaminy C, działa antyoksydacyjnie, antybakteryjnie, odświeżająco i wspomaga gojenie. Alantoina i betaina łagodzą podrażnienia i nawilżają skórę stóp.
Marion SPA złuszczający zabieg do stóp to profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania:
- bezpieczny,
- nieinwazyjny,
- skuteczny.


Posiadam wersję różową a są jeszcze dwie: pomarańczowa- odżywczy złuszczający zabieg, zielona-odświeżający złuszczający zabieg.
W opakowaniu znajdziemy osobno zapakowane skarpety oraz 2 opakowania aktywnego płynu. Gdy dopasujemy rozmiar skarpet to do środka po równo wlewamy płyn (niestety w lewą stopę wlało mi się więcej). By skarpety dobrze przylegały do stopy i nic się nie wylewało, wkładamy na nie zwykłe skarpety jakie nosimy na co dzień i tak siedzimy przez 60-90 min. A dlaczego pisze że siedzimy? Bo chodzić w tym ciężko:P Czuć jak byśmy chodziły po jakiejś galarecie:) Zapach płynu jest dość alkoholowy, ale pomieszany z nutą jakiegoś kwiatu, nie mogłam określić czym dokładnie czuć.
Zabieg zrobiłam 21.10 akurat w moje urodziny więc fajnie uczcić złuszczaniem :D Producent zapewnia że proces zacznie się w przeciągu 10 dni, mi zaczął się już 3 dni po. Na początku skóra zaczęła schodzić przy palcach, później boki pięt a na końcu same pięty. Wyglądałam jak wąż który zmienia skórę. Dosłownie gubiłam ją wszędzie, schodziła większymi jak i malutkimi płatami. Oczywiście według zaleceń na opakowaniu zrobiłam gorącą kąpiel stopom i to chyba przyspieszyło proces złuszczania.Stopy stają się delikatne, martwy naskórek z pięt zszedł ładnie, skóra nadal mi schodzi ale efekty już są ogromne.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci bardzo że poświęciłaś/eś swój czas na zajrzenie na mojego bloga:)
Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz komentarz oraz zaobserwujesz :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.